Uruchom wersję wysokiego kontrastu strony Powiększ wielkość textu na stronie

Wydarzenia

Teatr Brama. Ghost Dance

Gdzie: Głębocka 66.    Kiedy: 21 marca 2019, godz. 20:00

Pokaz specjalny w ramach XX edycji Festiwalu Teatrów Niezależnych GARDEROBA

Bilety: 20 zł

Ghost Dance to nie taniec. To nie do końca teatr.​
Występują: Jenny Crissey, Anastasiia Miedviedieva, Lesja Szulc, Aleksandra Ślusarczyk, Patryk Bednarski, Oleh Nesterov, Wojciech Rosiński, Oliwier Szałagan
Reżyseria: Daniel Jacewicz
Dźwięk: Jacek Gałkiewicz
​Światło: Nikon Miedviediev
Taniec ducha był rytuałem, będącym wyrazem głębokiego kryzysu cywilizacyjnego Indian w Ameryce Północnej pod koniec XIX wieku, gdy cywilizacja zachodnia zdominowała życie Indian. Zakazany taniec wykonywano w nadziei na Wielką Przemianę, która miała być końcem obecnego świata. W beznadziei czasów tańczono wierząc, że los się odmieni. Taniec został skutecznie zabroniony, co wiązało się z haniebną eksterminacją ludności i wymarciem kolejnej kolebki cywilizacji. Był to jeden z wielu krzyków rozpaczy wobec rozprzestrzeniającej się fali okrucieństwa kapitalizmu. Spektakl jest symbolicznym przywołaniem rytuału w obronie wymierających wartości. Jest to nasz akt nadziei w czasach, gdy kolejny obrót koła historii wydaje się nie do zatrzymania. Każde pokolenie wymaga poświęceń i sztandarów wartości, które biją w rewolucyjnych sercach naiwnych idealistów. Od wielu lat rewolucja w umysłach jest strażnicą i manifestem wartości w obronie mniejszości.Wpisujemy się w mniejszość, która swój głos musi podnieść w obronie samych siebie. „Ghost dance” jest działaniem muzyczno- teatralnym. Spektakl inspirowany twórczością własną oraz Allena Ginsberga, Patti Smith, twórczością ludową wymierających cywilizacji i manifestami antykapitalistycznymi.
[…] tego wieczoru rzeczywiście się coś wydarzyło. Coś rzeczywistego i potężnego. Niezwracająca uwagi na ścisk widownia chłonęła wszystko, co działo się na scenie. Każdy ruch i każdą melodię. Spektakl stał się wspólnym rytuałem, wyzwalającym potężne ładunki energii i mimo całego dramatyzmu oraz przykrych diagnoz stawianych współczesności, niósł w sobie zbawienny ładunek wiary w ludzkie możliwości.
Henryk Mazurkiewicz (teatralny.pl)